Cieklin - kolebką narciarstwa polskiego

HistoriaTu żyli, tu przebywaliNa starej fotografii



Dominium in Cieklin


Autor: Ryszard Cygan  Dział: brak Dodano: 2011-11-21 23:24 -+


Po pierwszym rozbiorze Polski władze zaborcze na zagrabionych ziemiach wprowadzają nowy podział administracyjny. Całość zajętych przez Austrię ziem nazwano Galicją i Lodomerią i w 1774 roku podzielono na osiemnaście dystryktów.

Dominium in Cieklin

Nasz region należał w tym czasie do dystryktu dukielskiego i cyrkułu pilzneńskiego,
a po ponownej reformie administracyjnej od roku 1782 do cyrkułu dukielskiego. W roku 1790 stolicą naszego cyrkułu zostaje Jasło.W myśl reformy najniższą jednostką władzy terytorialnej było dominium i obejmowało ono jedną lub kilka wsi należących do tego samego właściciela .Do Dominium Cieklin należały wsie; Cieklin, Dobrynia, Duląbka, Dzielec, Folusz (okresowo), Pagórek, Radość i Wola Cieklińska. W latach 1783-1786 dochodzi do ostatecznego ukształtowania się systemu dominikalnego. Wprowadzono zasadnicze zmiany w zakresie sądownictwa dominikalnego i administracji dominikalnej. Właściciel dominium mógł sprawować swe funkcje adminjstracyjne, polityczne i sądownicze wobec ludności tylko wtedy ,gdy posiadał odpowiednie wykształcenie urzędnicze i gdy zdał odpowiednie w tym zakresie egzaminy. Jeżeli nie spełniał tych warunków to jako właściciel dominium mógł swe funkcje sprawować mianując i utrzymując wykształconych i egzaminowanych urzędników:
-justycariusza- do spraw sądownictwa cywilnego[dla ludności dominium],
-mandatariusza- do spraw wynikłych ze stosunku poddańczego, spraw administracyjnych, wojskowych, skarbowych i drobnych przestępstw.

Obok władzy dominikalnej we wsiach istniał pewien rodzaj samorządu. Składał się on z wójta- mianowanego przez właściciela dominium z trzech kandydatów przedstawionych przez gromadę oraz przysiężnych - powoływanych przez gromadę w liczbie zależnej od ilości domów(do 12). W razie konfliktu z dworem wieś mogła obierać deputatów .którzy reprezentowali jej interesy.

W Cieklinie urząd dominikalny mieścił się w budynku będącym obecnie własnością rodziny Mlickich, która zakupiła go od rodziny Kamińskich. Przedtem jednak jego właścicielem był Franciszek Wawszczak pierwszy kierownik Szkoły Ludowej w Cieklinie, który tą całą posesję zakupił w czasie parcelacji obszaru dworskiego na początku XX wieku.

Jest to budynek parterowy murowany z cegły i w całości podpiwniczony. Jego część naziemna jest częściowo przebudowana i zmieniona, natomiast piwnice wydają się być nietknięte. Przypominają one swym wyglądem więzienne kazamaty- kraty w oknach, grube mury i jeszcze częściowo zachowany podział na cele. Budynek ten w spisach parafialnych figuruje pod numerem 77-tym samym co dwór. Pod tym numerem mieszkali niemal wszyscy urzędnicy dominikalni, a w opowiadaniach miejscowej ludności dom ten nazywany był "CYRKUŁEM". To tam miejscowa ludność wzywana była na sąd (drobne wykroczenia),tam też wykonywano kary chłosty a w piwnicach często więziono ludzi. Ponownie tą "ponurą sławę' budynek odzyskał w czasie pierwszej wojny światowej. Wprawdzie w okresie bitwy o Cieklin 04.05.1915 roku służył on (głównie piwnice) jako schronienie dla ludności cywilnej, ale już po zakończeniu działań wojennych gdy we wsi pojawili się jeńcy wojenni- stał się ponownie więzieniem. To tam prawdopodobnie przetrzymywano w areszcie tych "niesfornych Italianów" ,którzy nic sobie nie robili z zakazów pilnujących ich strażników i zamiast iść do pracy przy budowie cmentarzy wojennych uciekali pomagając za wyżywienie miejscowym gospodarzom w pracach polowych. Miejscowa ludność darzyła ich dużą sympatią i okazywała im pomoc, bo też wszyscy pamiętali ich ziomków, którzy budowali miejscowy kościół w 1904 roku.

Po likwidacji urzędu dominikalnego w spisach budynek ten określany byt mianem "leśniczówki", a mieszkali tam zarządcy Wydzielonego Obszaru Dworskiego w Cieklinie (rządcówka).W roku 1888 mieszkał tu plenipotent właściciela majątku Zygmunta Saryusza Wilkoszewskiego inżynier cywilny pan Karol DETLOFF z żoną Wiktorią z Kwiecińskich i rodziną. Tutaj też do niego przyjeżdża w grudniu 1888 roku jego kolega szkolny Stanisław BARABASZ ("Wspomniemia narciarza" Zakopane 1914 s. 11: "W grudniu 1888 r. byłem u swojego kolegi szkolnego D. w Jasielskim na polowaniu."). Kilkadziesiąt metrów dalej w warsztacie dworskiego stelmacha Teodora Poliwki wykonano pierwsze narty, a i pierwsze kroki na nich zrobiono koło tej rządcówki. Do czasów współczesnych nie zachowała się pierwotna forma tej budowli - zmieniono również poszycie dachu(dawniej był gont),ale i tak jest to jedyny najstarszy tak dobrze zachowany budynek w Cieklinie. Istnieją wprawdzie jeszcze ruiny "młynówki"- dom młynarza, zarys stawu młyńskiego i fragment przekopu(posesja pana Włodzimierza Żychowskiego), lecz są to tylko niszczejące rumy zarośnięte wgłębienia terenowe po których za kilkanaście lat nie będzie już śladu. Do czasów obecnych nie dotrwała karczma propinacyjna (dawny Dom Ludowy), budynek szpitala (organistówka)- zostały one kilka lat temu rozebrane.

Z zachowanych i dostępnych dokumentów wynika, że w ciągu całego okresu funkcjonowania urzędu dominikalnego w Cieklinie pracowało w nim sporo ludzi. Pierwszym odnotowanym w dokumentach był Franciszek Podolecki- notariusz dominikalny w roku 1807. W roku 1818 jako oficjalista dominikalny występuje Ignacy Kupczyński. Pisarzem dominikalnym w roku 1822 jest Ignacy Krzyżanowski, w tym to też roku oficjalistą dominikalnym był Józef Aleksandrowicz. W roku 1824 oficjalistą dominikalnym jest Antoni Pawłowski, a w roku 1827 Felicjan Konopka. Komisarzem dominikalnym w roku 1828 był Aleksandrowicz, również Aleksandrowicz, ale Felicjan lub Feliks był mandatariuszem w latach 1834-1838.W latach 1841-1843 mandatariuszem w Cieklinie jest Jan Rampelt, .a w roku 1846 był nim Modest Bryżkowski. Prawdopodobnie ostatnim mandatariuszem dominikalnym był Aleksander Fitsche- późniejszy właściciel folwarku "Ficówka" (Frtschowka) w Cieklinie.

Autor: Ryszard Cygan



fb

Komentarze:

Pokaż komentarze ∨

 ~ sas: Czyli o wartości historycznej dla społeczności Cieklina decydują względy administracyjne a nie historia rzeczywista obiektu. Wielki żal.

Odpowiedz Dodano: 2012-03-07 10:41:19

 ~ RYC: Podobnie ma się sprawa z budynkiem starego Domu Ludowego-czyli dawną karczmą propinacyjną.

Odpowiedz Dodano: 2012-03-06 15:45:28

 ~ Wiesiek: Proboszcz jako właściciel ma prawo do takiej decyzji. Budynek był stary ale nie wpisany do rejestru zabytków więc nic nie stanowiło na przeszkodzie by go rozebrać.

Odpowiedz Dodano: 2012-03-06 15:29:58

 ~ osa: Czyli o rezebraniu zabytkowego budynku decyduje miejscowy Proboszcz? Byłem przekonany że takie decyzje sa w kompetencji innych instytucji.

Odpowiedz Dodano: 2012-03-06 12:04:36

 ~ bj: w "organistówce" uczyły się klasy I-III, tam zaczynałam swoją pracę pedag. Bardzo mile wspominam tamte czasy. Pozdrowienia dla Pana Ryszarda

Odpowiedz Dodano: 2012-03-03 12:02:23

 ~ RYC: Niewiele jest informacji na ten temat, a te, które mam pochodzą z wcześniej wspomnianego dokumentu. Mam jego kserokopię ale nie posiadam pozwolenia na publikację. Jeśli zaś chodzi o "dom piwowara", to niemal przy każdym dworze istniał mały browar, a Jadwiga Mniszek przekazała ten budynek na Szpital.

Odpowiedz Dodano: 2012-03-02 10:57:45

 ~ wie:): dom piwowara - ciekawe? możne więcej na ten temat napiszesz ?

Odpowiedz Dodano: 2012-03-01 21:12:51

 ~ RYC: Ten rozebrany budynek powstał na początku XIX wieku, a najpierw był tam "dom piwowara". Znacznie ciekawszym obiektem był stary Dom Ludowy. Wcześniej w tym budynku był karczma propinacyjna, a jego wschodnia część ( reszta była dobudowywana w XIX w.)mogła być bardzo stara.

Odpowiedz Dodano: 2012-03-01 14:03:01

 ~ wie:): O tym że był to Szpital, Dom dla ubogich wiedziałem ale że tyle latek miał to nie. Ciekawe! trochę szkoda że go rozebrali.

Odpowiedz Dodano: 2012-02-29 20:13:17

 ~ RYC: Organistówka to nie jest właściwa nazwa.Budynek ten winno nazywać się Szpitalem lub Domem Ubogich.Razem z uposażeniem (gruntem ok.6h) stanowił on fundację Jadwigi Mniszek z roku 1631. Oryginalny dokument znajduje się w archiwum parafialnym.

Odpowiedz Dodano: 2012-02-29 14:24:00

 ~ hiii: przez parafian za nakazem Ks Proboszcza F Motyki dlaczego bo to była ruina

Odpowiedz Dodano: 2012-02-28 16:08:15

 ~ Ciekawy: Czy Pan Ryszard wie może dlaczego Organistówka została rezebrana i przez KOGO?

Odpowiedz Dodano: 2012-02-28 11:21:30

 ~ ciekawski: Ciekawe czym by nas zaskoczył Pan Ryszard odnośnie faktów dotyczących wąwozu Debrza, ukształtowanego w kształcie litery V ?

Odpowiedz Dodano: 2011-12-10 13:37:20

 ~ cieklinianka: A to dopiero! Zupełnie o tym nie wiedziałam i mam nadzieję, że pan Ryszard Cygan przybliży nam jeszcze inne ciekawe wiadomości o historii Cieklina. Wielkie dzięki dla niego za pracę i za to, że chciał sie z nami podzielić swoją wiedzą.

Odpowiedz Dodano: 2011-11-25 20:27:17

 ~ Rodak: Wielki szacunek dla Ryśka i jego pracy !!!

Odpowiedz Dodano: 2011-11-23 07:39:23


STATSTYKA:

Jesteś naszym 6013220 gościem.

Korzystanie z portalu oznacza akceptację politykę prywatności.

stat4u
Poznaj nas RegulaminNeswetter Kopiuj adres © 2011 - 2014 Wiesław Czechowicz - Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione!.
:)
×
  Szanowny Użytkowniku,
używamy ciasteczek, aby zwiększyć Twoją wygodę korzystania ze strony. Poprzez klikanie w dowolny odnośnik na tej stronie zezwalasz nam na używanie ciasteczek. Zobacz naszą politykę prywatności ⇒ ZGADZAM SIĘ - PRZEJDZ DO SERWISU ⇒    NIE ZGADZAM SIĘ