Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej   OK, rozumiem  

Cieklin - kolebką narciarstwa polskiego

HistoriaTu żyli, tu przebywaliNa starej fotografii



Piotr Ciekliński


 Dział: Tu żyli, tu przebywali Dodano: 2011-09-10 22:45 -+


Pierwszy polski komediopisarz. Pochodził ze starego rodu drobnej szlachty pieczętującej się znakiem herbowym "Abdank", notowanym od czasów Bolesława Krzywoustego. Nazwisko zaś powstało od równie dawnego imienia Ciekla - rycerza, założyciela wsi Cieklin,

Piotr Ciekliński

15 km na południe od Jasła. Przodkowie stąd więc wzięli nazwisko, ale w 1558 r., kiedy urodził się Piotr, syn Stanisława, podstarościego sanockiego, Cieklin już do nich nie należał. Rodowe włości to sąsiednie Lipinki i część Rozdziela. Gdzieś tu urodził się Piotr Ciekliński, a biografowie ogólnikowo stwierdzają, że pochodził "spod Biecza" lub z "okolicy Biecza". Cieklin był wtedy w rękach Piotra Broniowskiego z Bieździedzy jako dzierżawa. Jest to o tyle istotne, że Ciekliński, zapewne za sprawą Broniowskiego, zaprzyjaźnionego z Janem Zamoyskim, trafił do kręgu dworskiego kanclerza i hetmana, a stąd już do otoczenia Stefana Batorego. Zrobił więc błyskotliwą karierę, zważywszy, że był sekretarzem króla, a miał ledwie lat dwadzieścia...! Z niezwykle barwnego życiorysu Cieklińskiego wypadnie wybrać tylko te fragmenty, które splatają się z podręcznikową historią Polski. Jako żołnierz był Ciekliński uczestnikiem wojen moskiewskich Batorego i jednym z najbardziej zaufanych ludzi w stronnictwie politycznym hetmana Zamoyskiego. Był posłem polskim do Szwecji w 1587 r., wioząc na dwór Wazów wiadomość o elekcji Zygmunta III na tron Polski... Potem, jako "umyślny" przyniósł do Krakowa wieść z pobojowiska pod Byczyną (24 I 1588 r.), o rozbiciu najazdu arcyksięcia Maksymiliana - pretendenta do tronu polskiego i pojmaniu dumnego Habsburga w niewolę. W 1594 r. posłował do Włoch z misją uzyskania u papieża zatwierdzenia fundacji "Akademii Zamoyskiej". W rok później pojawia się w wyprawie wołoskiej hetmana, zaś w 1597 r., jako "najpierwszy z sekretarzy królewskich" jest posłem do Konstantynopola, gdzie zabawił kilka miesięcy. W 1598 r. ożenił się po raz drugi, tym razem z Jadwigą Broniowską (córką Piotra, dzierżawcy Cieklina i innych dóbr w okolicy Jasła) i osiadł na roli w rodzinnych włościach, do których król Zygmunt III dodał dożywotnie dzierżawy z dóbr starostwa w Dębowcu (Majscowa, Wola Dębowiecka, Łazy Dębowieckie i in.) graniczące z Cieklinem i Lipinkami. Potem w 1601 r. król nadał mu godność podczaszego krakowskiego. Zmarł Ciekliński 14 V 1604 r. po dłuższej chorobie i został pochowany w kościele farnym w Bieczu. Przeżył więc zaledwie 46 lat, nie dokończywszy przekładu Arystofanesa na język polski, nad czym pracował w 1603 r., w zaciszu wsi podjasielskiej. Syn Stanisław, rotmistrz królewski, bił się pod Chodkiewiczem w Inflantach (Kircholm!) i widać dobrze stawał w polu, skoro Sejm Rzeczypospolitej uchwalił w 1609 r. dać mu z "poborów koronnych" 4 tys. zł nagrody... Drugi syn, Piotr, był pokojowcem królewskim i sekretarzem Zygmunta III. Kariera więc polityczna Cieklińskich, rodu osiadłego zaledwie na częściach dwóch wsi, jest wprost zawrotna. Piotr Ciekliński był głównym realizatorem planów polityczno-kulturalnych Jana Zamoyskiego, kanclerza i hetmana, "człowieka nr 1" Rzeczypospolitej schyłku XVI w. Wspomnieć tu trzeba nie tylko założenie Zamościa (1580) i budowę miasta, ale głównie fundowanie "Akademii Zamoyskiej", wokół czego zabiegał Ciekliński. Ponawiązywał więc przyjazne stosunki ze Stanisławem Żółkiewskim, Janem Ostrorogiem, Szymonem Szymonowicem, Janem Herburtem... ludźmi z ówczesnej elity politycznej i umysłowej kraju. Zapewne zaprosił do Zamościa Walentego Aleksandra Szlachtowica z Jasła, późniejszego nadwornego poetę Zamoyskich, przyjaciela Szymonowica. Przede wszystkim jednak poprzez zręczną dyplomację, nieprzeciętną wiedzę i doskonałe stosunki we Włoszech, uzyskał w Watykanie zatwierdzenie statusu Akademii dla Zamościa, uczelni, która przetrwała do czasu jej likwidacji przez zaborców w 1784 r. Ciekliński zabiegał koło gromadzenia księgozbioru dla uczelni i np. z poselstwa do Turcji sprowadził do Zamościa... rękopisy greckie! Podobnie z podróży do Włoch przywiózł sporo druków humanistycznych. Był także współtwórcą słynnej drukarni akademickiej. Gruntownie wykształcony i obyty z wartkim nurtem życia polityczno - kulturalnego doby "złotego wieku" Rzeczypospolitej, sięgnął Ciekliński po pióro w 1595 r., pisząc utwór "Ziemia Wołoska", będący pokłosiem literacko-historycznym i politycznym wyprawy wojennej Zamoyskiego. W alegorycznej formie bajki politycznej, formie literackiej dotąd w Polsce nie uprawianej, przedstawił wierszem współczesne wypadki w Siedmiogrodzie, Mołdawii, na Wołoszczyźnie i związał to z atmosferą polityczną Rzeczypospolitej. Utwór publikowany we fragmentach w końcu XVI w., doczekał się dopiero w 1902 r. pełnej edycji i krytycznego rozbioru. W 1600 r. z drukarni zamoyskiej wyszły w liczbie siedmiu jego "Hymny na święta Panny Najświętszej...". Innym, dziś białym krukiem, zachowanym w jednym egzemplarzu (!) jest jego druk "Wojciecha Apostoła i Arcybiskupa polskiego Bogarodzica", wydany także w 1600 r. Trwałe miejsce w skarbnicy kultury polskiej dało Cieklińskiemu najwybitniejsze jego dzieło "Potrójny z Plauta", datowane w Zamościu w 1597 roku, a w rzeczywistości wyszłe z tłoczni z początkiem 1598 r. Ten to utwór zyskał mu miano "pierwszego komediopisarza polskiego". Jest to dowcipna przeróbka komedii obyczajowej Plauta, pt. "Trinummus". Ciekliński, jak to wnikliwie wyliczyli znawcy przedmiotu, z 1189 wierszy oryginału, przełożył, często dosłownie, aż 1164, ale akcję utworu ze starożytnych Aten przeniósł do... Lwowa! Do pierwowzoru "włożył" 586 oryginalnych własnych wierszy i wszystko wystylizował, "przypolszczył" jak określili ten "zabieg" autorski badacze literatury, do realiów współczesnego życia. "Ubrał" więc bohaterów - Ateńczyków w szlacheckie kontusze i mieszczańskie czamary, postaciom podsunął realia polityczne czasów Henryka Walezego, Batorego i Zygmunta III Wazy, bawiąc wybornie satyrą polityczną. Zaraz po wyjściu z druku "Potrójny" był wystawiany na scenie!Ciekliński jest postacią ze wszech miar wyjątkową. Żołnierz, dyplomata, poeta, humanista o wybornej znajomości kultury antycznej i języków, pisał wyłącznie po polsku! Próbował swych sił twórczych w różnych gatunkach literackich, a wszędzie dawał wiersz "gładki". Wartości literackie pierwszej polskiej komedii zdecydowały o tym, że w 1967 roku "Potrójny z Plauta" został wznowiony w świetnym opracowaniu dwóch wybitnych znawców tekstów staropolskich, profesorów Juliana Krzyżanowskiego i Stanisława Rosponda. Dokonana przy tej okazji drobiazgowa analiza literacko - słowotwórcza i gramatyczna tekstu Cieklińskiego, doprowadziła do jeszcze jednego odkrycia... Ciekliński napisał utwór językiem "mówionym" z okolic Cieklina! Zamieścił bowiem szereg zwrotów i słów właściwych tylko dla naszych okolic, a przy tym ortografia owego języka jest przedniej marki. Znaki diaktryczne, te wszystkie subtelności polszczyzny, są w pierwodruku bardzo starannie przestrzegane i zdaniem znawców tekst "Potrójnego z Plauta" odegrał niepoślednią rolę w ukształtowaniu pisowni języka polskiego. Tekst drukowany w owych czasach, spełniał rolę wzorca, służył do nauki, upowszechniał osiągnięcia literackie, kształtował prawidła języka i wzajemne związki między jego formą mówioną (dźwięki) a pisaną (litery, wyrazy). Obok więc oryginalnej formy literackiej - pierwszej komedii polskiej, jej postać językowa stanowi o nieprzemijającej wartości dzieła Piotra Cieklińskiego.

Mieczysław Wieliczko, Piotr Ciekliński - pierwszy polski komediopisarz, Trybuna Gamratu Nr 19(58), 27 października 1977 r.


TAGI: cieklin cieklinie narty historia narciarstwa cieklin-ski ciekliński cieklinka parafia cieklin dobrynia folusz


Komentarze:

Pokaż komentarze ∨

Brak komentarzy



STATSTYKA:

Jesteś naszym 4002724 gościem.
Poznaj nas RegulaminNeswetterLink⇒ © 2011 - 2014 Wiesław Czechowicz - Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione!.